Największy obszar ochrony przyrody na Sri Lance - Park Narodowy Yala to ostoja tysięcy krokodyli, dzików, bawołów wodnych i małp. Obszar ten, na wiele kilometrów w głąb nawiedziło tsunami. Gdy woda morska zaczęła sie cofać, przybyli na miejsce ratownicy stanęli w obliczu całkowitego spustoszenia.
"W kolejnych dniach wydobyto ciala ponad 200 osób. Nie znaleziono jednak padłych zwierząt. - Nie było ani jednego martwego słonia czy nawet zająca- opowiadał H.D. Ratnayake, zastępca dyrektora Urzędu Ochrony Przyrody Sri Lanki.
Wkrótce okazało się, że wszystkie uciekły - na wiele godzin przed dotarciem tsunami do wybrzeża."
Profesor Martin Wikelski, dyrektor Instytutu Zachowania Zwierząt im. Maxa Plancka twierdzi, że
"zwierzęta posiadają różne zmysły, które pomagają im przetrwać w środowisku. Maja często lepszy węch, lepiej słyszą i lepiej widza. Kombinacja tych cech sensorycznych daje im zdolności, których my nie mamy.
Zwierzęta ewoluowały, tak, jak my przez miliony lat; ich zmysły są doskonale dostrojone do przetwarzania informacji ze środowiska, w którym żyją. Pod tym względem ich mózgi przewyższają każdy komputer, jakim dysponujemy.. Gdybyśmy połączyli je w taki sposób, żeby dokładnie monitorować ich zachowania, to otrzymalibyśmy sieć inteligentnych, rozproszonych "czujników", które, jak żaden inny system, potrafią doskonale postrzegać i interpretować otoczenie.
Np. słonie mają zdolność ultradźwiękowej komunikacji, za pomocą której mogą wysyłać informacje na odległość setek kilometrów. W ten sposób mogą zawiadamiać towarzyszy o kłopotach. Posługują się wtedy specjalnym kodem alarmowym, znanym wszystkim przedstawicielom ich społeczności. Antylopy i jelenie cechuje stereofoniczny słuch, dzięki któremu mogą odbierać wczesne sygnały o nadciągającym zagrożeniu.Aby rozszyfrować te zdolności i zmysły, badacz przez 20 lat opracowywał projekt ICARUS, który jest obecnie realizowany z pomocą setek naukowców na całym świecie..
Jaka jest tajemnica działania systemu ICARUS?
Psy, kozy, krowy, lisy, ptaki wędrowne, gady, wieloryby- w ostatnich latach setki naukowców na calym świecie wyposażyło ponad 10 tysięcy osobników z 1300 gatunków w miniaturowe nadajniki, tworząc swego rodzaju miniaturowe zoo bez murów, ogrodzeń czy krat. Do tego grona dołączyć maja jeszcze setki tysięcy innych przedstawicieli fauny. Nadajniki zbierają dane na temat lokalizacji, prędkości, temperatury, a nawet stanu fizjologicznego zwierząt.
Zaledwie 4 lata po rozpoczęciu fazy testowej okazało się, że sekretna wiedza zwierząt znacznie wykracza poza to, co myślimy, że o nich wiemy...
Te zdolności zwierząt mozna między innymi wykorzystać, jako system ostrzegania przed takimi kataklizmami, jak trzęsienia ziemi przez obserwacje i porównanie wzorców zachowań z aktywnością sejsmiczną otoczenia.
"Na kilka godzin przed silnym trzęsieniem ziemi zwierzęta zaczynają się zachowywać, jak obłąkane. Ogarnia je nerwowość, jak ludzi w trakcie krachu na giełdzie - tłumaczy prof. Wikielski.
Ale to nie wszystko, ponieważ najwyraźniej istnieje również korelacja między bliskością ruchów sejsmicznych a porą ostrzeżenia.
Kiedy epicentrum lub hipocentrum przyszłego trzęsienia ziemi znajduje się bezpośrednio pod zwierzęciem, to otrzymujemy ostrzeżenie na 12 do 15 godzin przed jego wystąpieniem. Jeśli jednak leży ono w odległości 20 kilometrów, to okres wyprzedzenia skraca się do 3 lub 4 godzin.
Na podstawie testów stwierdza się istnienie sygnału z przyszłego epicentrum odbieranego przez przedstawicieli fauny. Wciąz pozostaje tajemnicą, jakiego rodzaju jest to sygnał, choć dyskutowane są co najmniej 2 wyjaśnienia. Po pierwsze, zwierzęta mogą być w stanie zarejestrować sierścią jonizację powietrza, spowodowaną tarciem skał w strefach wstrząsu. Niewykluczone też, że wyczuwają gazy uwalniane przed zjawiskami sejsmicznymi. Dużą rolę odgrywa przede wszystkim wyjątkowo przenikliwy słuch. Jest on zdolny do wychwycenia niedostępnych naszym uszom ultradźwięków. Te niskie tony osiągają częstotliwość poniżej 20 Hz, czyli najniższej granicy słyszalności ludzi. Mogą je wywoływać najmniejsze drgania Ziemi czy wstrząsy sejsmiczne. Oznaczałoby to, że zwierzęta mogą usłyszeć ultradźwięki sygnalizujące trzęsienie ziemi, wybuch wulkanu lub lawinę zanim one nadejdą i zorientują się o nich ludzie. Tak, czy inaczej, wiedzą o klęskach żywiołowych na wiele godzin przed ich wystąpieniem - dzięki czemu mogą uratować życie milionom ludzi.
Źródło:
Świat Wiedzy "Zwierzęta mogą być naszymi uszami, oczami i nosami w miejscach, do których nie jesteśmy w stanie dotrzeć" - prof. Martin Wikielski
Cztery Łapy - Szósty zmysł dzikich zwierząt